Mycie żaluzji

Dziś wziąłem się za mycie okien i tym samym żaluzji. Straszna mordęga. Każda część zakurzona, brudne te moje żaluzje.Warszawa i jej uroki. Wszystko co złe można zgonić na to miasto. Ale nic tam jakoś sobie poradziłem, szło wolno ale teraz mam tak czyste, że się przeglądać w nich można. A i ładniej i przyjemniej wygląda wnętrze pokoi i kuchni. Powtórka czeka mnie za jakiś czas, póki co trzeba się nacieszyć wynikiem swojej pracy.

Dodaj odpowiedź