OMG ale jestem głodny. Normalnie zaraz umrę. Dzwonię po kuraka bo nie wyrobię. I tak jest zawsze – nigdy nie wiem kiedy mi się coś zachce i że będę głodny jak cholera. Pięknie dostawa 55 minut – no to jestem załatwiony. Czekam i czekam. Czas na głodniaku dłuży się jeszcze bardziej. Dzwoni telefon – dostawa się spóźni o 15 minut. Porażka! Dalej czekam. Aż w końcu dzwonek do drzwi cieszy mój żołądek. Nigdy nie miałem takiej pompy.Ciepła dostawa KFC uratowała mi życie…
Niezła pompa – ciepły kurczak ratuje życie
Dodaj odpowiedź